Czołem w Nowym Roku!
Obiecałam sobie, że ten wpis dodam jeszcze w 2016 - nie do końca mi to wyszło, aczkolwiek muszę powiedzieć, że większa jego część powstała jeszcze przedwczoraj. Nie ma co marudzić - biorę się do roboty! Dziś zabieram Was na dalszy spacer po Dolinie Kościeliskiej. Dowiecie się, który odcinek trasy okrzyknęłam moim ulubionym i dlaczego w Tatrach warto pamiętać o latarce.
W poprzednim wpisie, w którym to opisałam część pierwszą naszej wędrówki po Dolinie Kościeliskiej i nasze przygody z Jaskinią Mylną - obiecałam też więcej zdjęć z samej Doliny. Słowa dotrzymam:
