Menu nowe

środa, 16 marca 2016

Narty i brak śniegu? Czemu nie! Atrakcje w okolicy Zakopanego.

Narty w grudniu. Brzmi idealnie, czyż nie? Tak więc - pojechaliśmy na narty. Co prawda miało to miejsce już 3 miesiące temu, jednak ten wypad nadal jest tym najświeższym, który do swoich małych i dużych podróży może dopisać dyrdymała. 

W zasadzie to jeszcze przed wyjazdem byliśmy pewni, że w tym roku nie dane nam będzie stanąć na nartach, jednak aż tak źle nie było. Dobra - było, ale i tak lepiej niż myśleliśmy.


Jak już się domyślacie (albo i nie) - nie był to wyjazd zagraniczny, bo wtedy warunki pewnie nie byłyby najgorsze. Naszym tegorocznym, narciarskim celem były okolice Zakopanego. Bo nie wiem czy już to mówiłam, ale dyrdymałą cieszą nie tylko dalekie podróże - te bliskie też są super!

Pojechaliśmy w 5. Nocleg mieliśmy wcześniej zarezerwowany (było to koniecznie biorąc pod uwagę datę naszego pobytu, czyli termin od 25.12) i śmiało będę go polecać - pięknie urządzone, nowe i przestronne pokoje, a właściciele przemili. Mieszkaliśmy w Białym Dunajcu. Do Zakopanego mieliśmy jakieś 15 km, zaś w odległości około 2km były termy, które okazały się idealnym miejscem na spędzenie mroźnego wieczoru.

Uwaga - dawka humoru! Stoki momentami wyglądały tak:



Później było już trochę lepiej, bo dzięki ujemnym, nocnym temperaturom  -możliwe było naśnieżenie stoków, więc udało nam się pojeździć, ale nie oszukując się - warunki i tak pozostawiały wiele do życzenia. Tak czy owak - narty zaliczone! :)


Co może robić narciarz w okolicach Zakopanego, gdy brakuje śniegu?


Gdy na narty szliśmy w godzinach wieczornych (najtańsze karnety, a warunki nie jakieś dużo odbiegające od tych w godzinach 9-16) - w  trakcie dnia trzeba było coś robić.


Co oczywiste, nie obyło się bez wizyty w samym sercu Zakopanego, czyli na Krupówkach, gdzie jak zwykle panowały tłumy... Można też udać się w Tatry, ale my tym razem chcieliśmy postawić na coś innego.




Dom do góry nogami - ciekawe doświadczenie i pamiętaj (!): im więcej czasu tam spędzisz, tym bardziej niedobrze będzie Ci po wyjściu!





Jedna wycieczka była dość spontaniczna, bo siedząc w pokoju myśleliśmy - "gdzie by tu dziś pojechać/co ze sobą zrobić? Przeszukiwaliśmy wzdłuż i wszerz internety, a że pogoda nie była najlepsza - odpadały jakieś dalsze wyjścia w góry. 

"Co zwiedzić w okolicach Zakopanego?"
"Zakopane i okolice"

"Co zobaczyć Biały Dunajec"

"Atrakcje w okolicach Zakopanego"itd.


Zamek w Niedzicy i inne pobliskie atrakcje


W końcu natknęłam się na Zamek w Niedzicy i nie do końca wiedząc czego się spodziewać - pojechaliśmy.

Zamek w Niedzicy

Zamek w mojej opinii na niektórych zdjęcia (patrz poniżej!) wygląda jak z jakiegoś horroru. Na pewno ma swój klimat. Nie dane nam było (niestety) zwiedzenie go od środka. Okazało się bowiem, że jedynym dniem, kiedy to jest zamknięty dla turystów, jest akurat dzień, w którym postanowiliśmy go odwiedzić... 






Poszliśmy więc podziwiać widoki na znajdującej się obok tamie:




 Pogoda nie sprzyjała - pochmurne niebo, wiatr i niska temperatura.




Przełom Białki, czyli pomysł na spacer 


Jadąc do Zamku mijaliśmy jakiś mały parking w pobliżu niewielkiej górki. Zainteresowani, wygooglowaliśmy miejsce po powrocie i tak o to mamy kolejną wycieczkę. Przełom Białki. Droga nad rzekę (tak, tak - owa Białka to rzeka) prezentowała się następująco:



Zakopne

 Żeby nie było, że kłamię - TADAM (rzeka): 





Ja nie podjęłam się wchodzenia na wspomnianą wcześniej górkę (miałam na nogach mega śliskie kalosze plus niech Wam będzie - trochę jestem leniem, ale główny powód to kalosze - SERIO; prawie zabijałam się na płaskim), ale mamy jedno zdjęcie z widokiem ze szczytu (fot. C):




Tutaj jeszcze spacery w koło. Swoją drogą to moje ULUBIONE zdjęcia z tego wyjazdu (kolory!):




No. To chyba tyle!
Fajnie było tak wyskoczyć w super gronie na południe Polski. Pogoda nie dopisała, ale wyjazd jak najbardziej udany.


Ściskam w tą zmienną pogodę.


dyrdymała.



6 komentarzy:

  1. Ale ładne widoki w okolicach tego zamku! Ja akurat na nartach nie jeżdżę, więc brak śniegu nie byłby dla mnie problemem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No my wybraliśmy się właśnie na narty, więc warunki nas trochę zasmuciły, aczkolwiek właśnie takie wycieczki jak chociażby ta do Zamku w Niedzicy rekompensowały wszystko :)

      Usuń
  2. Jak widać trzeba mieć zdolność adaptacji do każdych warunków pogodowych:) Poza tym te pochmurne zdjęcia zamku mają świetny klimat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to cenna umiejętność :) Dziękuję!

      Usuń
  3. W takich pięknych terenach to nawet śnieg nie potrzebny :) Zamek niesamowity :) szkoda tylko, że nie udało Wam się wejść do środka. Macie za to pretekst żeby odwiedzić to miejsce jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń