Menu nowe

czwartek, 6 lipca 2017

Łatwe szlaki w górach - Tatry Zachodnie, czyli idziemy na Grzesia

Pierwszy dzień i przyjemna trasa nad Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami za nami. Pogoda drugiego dnia była trochę gorsza - zapowiadali deszcze i burze, na szczęście temperatura dalej dopisywała. Najbardziej bałam się, że np. w środku trasy złapie nas wichura. Z drugiej strony, w 'domu' przecież siedzieć nie będziemy. Dałam C. do wyboru dwie trasy - tym razem jego decyzją wybraliśmy się na Grzesia. 

Jeśli więc zastanawiacie się, który szlak wybrać, a szukacie lekkich i łatwych tras w Tatrach - to moją kolejną (i oczywiście sprawdzoną) propozycją jest właśnie Grześ. W zasadzie, to szczerze powiedziawszy - w naszym przypadku ze względów m.in. pogodowych miał to być raczej spacer na Polanę Chochołowską, czyli największą polanę w polskiej części Tatr, ale wyszło jak wyszło... :) 


szlaki w Tatrach dla początkujących

niedziela, 28 maja 2017

Tatry dla początkujących, czyli szlak nad Czarny Staw pod Rysami

Nasz spóźniony weekend majowy spędziliśmy w Tatrach i była to moja druga tatrzańska wyprawa. Pierwsza jak zapewne pamiętacie miała miejsce w listopadzie, kiedy to nagle* zakochałam się w górach (*wcześniej było mi do tego naprawdę daleko). Wiedziałam, że muszę tam wrócić. Wróciłam i tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że uwielbiam góry! Te widoki, które można podziwiać ze szczytu rekompensują cały wysiłek (tak, tak, jestem cieniasem ;)). Chociaż nie ukrywam, że większe wrażenie robią na mnie jednak ośnieżone wierzchołki. Na szczęście i tym razem śniegu na trasach trochę jeszcze mieliśmy.

Na górskie wędrówki mieliśmy dwa pełne dni. Przed wyjazdem przeszukiwałam internety wzdłuż i wszerz w celu znalezienia ciekawych tras dla początkujących, gdzie warunki na daną chwilę są do przejścia (czyt. chociażby brak śniegu po kolana). Okazało się, że opcji jest naprawdę sporo, więc z pewnością na tym wyjeździe się nie skończy.

Tatry dla początkujących
Pierwszego dnia wybraliśmy się nad Morskie Oko. Oczywiście AŻ takim cieniasem nie jestem, więc później poczłapaliśmy jeszcze nad Czarny Staw pod Rysami. W planach było też podejście na Bulę, co niestety tym razem się nie udało, ale o tym później.

środa, 10 maja 2017

Barcelona - zwiedzanie w 3 dni, co warto zobaczyć: cz. I

Tak jak obiecałam w poprzednim wpisie, w którym starałam się zawrzeć wszystkie informacje praktyczne dot. wyjazdu do Barcelony i samego pobytu - dziś skupię się już na miejscach, które warto odwiedzić będąc właśnie w tym drugim co do wielkości mieście Hiszpanii. Postanowiłam, że podzielę nasze zwiedzanie na 3 dni (jak się domyślacie dziś będzie o pierwszym z nich) i stworzyłam tym sposobem`pomysł na plan zwiedzania`. 

Barcelona w trzy dni - czy wystarczy nam czasu ?


Boicie się, że lecąc do Barcelony i mając tylko kilka dni na zwiedzanie - nie uda się Wam zobaczyć wszystkich głównych atrakcji tego miasta? Nie martwcie się - te 3 dni, które mieliśmy my - to optymalny czas, w którym bez problemu można odwiedzić wszystkie godne uwagi miejsca Barcelony i właśnie dzisiaj postaram się Wam pokazać, że naprawdę się DA ;)!

Biorąc pod uwagę nasze tempo - sądzę że zmieścilibyśmy się nawet i w dwóch, ale gdy zdecydujecie się odwiedzać wszystkie miejsca, które są płatne - wtedy to właśnie 3 dni będą tym idealnym optimum.  

Co zobaczyć w Barcelonie

wtorek, 11 kwietnia 2017

Barcelona na weekend - informacje praktyczne

Jeden z marcowych `weekendów` spędziliśmy w Barcelonie, ale to już pewnie większość z Was wie, bo przecież na Facebook`u było już o tym nie raz. Wylecieliśmy w sobotę wieczorem, powrót zaś był w nocy z wtorku na środę, czyli na miejscu mieliśmy trzy pełne dni. W dużym skrócie nasz wyjazd można opisać w kilku punktach:

- dziesiątki przemaszerowanych kilometrów;
- czerwona twarz (aktualnie* skóra schodząca z czoła); *tyle zwlekałam, że już dawno zdążyła zejść;
- próba kradzieży, która (na szczęście dla nas) zakończyła się fiaskiem;
- mieszkanie z kotem, którego nie interesuje nic poza głaskaniem i który mruczy 24/24 

Jeśli interesują Was miejsca, które warto odwiedzić będąc w Barcelonie - bądźcie czujni, bo opowiem o nich już w kolejnym wpisie. A już teraz zdradzę, że jest ich sporo!

Barcelona - informacje praktyczne

Dzisiaj postaram się zebrać do kupy wszystkie informacje praktyczne na temat wyjazdu do Barcelon, które przychodzą mi do głowy oraz trochę moich/naszych przemyśleń. Uprzedzam od razu, że pewnie będzie długo, ale mam nadzieję, że jeśli ktoś z Was wybiera się do tego drugiego co do wielkości miasta Hiszpanii - chociaż niektóre z tych informacji mu się przydadzą.

czwartek, 23 lutego 2017

Szlak z Murowańca nad Czarny Staw Gąsienicowy


Ten wpis będzie ostatnim z cyklu tatrzańskiego i muszę przyznać, że mimo tego, iż od naszego wyjazdu w góry minęło już ponad 3 miesiące - ciężko mi będzie się z nimi rozstać. 

W ostatnim wpisie, w którym pokazałam Wam jak wygląda szlak na Halę Gąsienicową - wspomniałam też, że dzisiaj będzie trochę inaczej niż zawsze. Dlaczego? Ano dlatego, że mnie tam nie było. Dla zapominalskich - w dalszą drogę ku Czarnemu Stawowi Gąsienicowemu (a to właśnie o nim będzie dzisiaj) wybrali się tylko C. i K. 

czarny staw, tatry

Jako, że poza samymi zdjęciami (tak, zgadza się, oddałam C. mój aparat) - chciałam co nie co o samym szlaku naskrobać, a jednak ciężko jest pisać o trasie, na której Twoja noga nie postanęła - zagadałam do C.:

Ja: Napiszesz mi coś o trasie na Czarny Staw Gąsienicowy?

C: Oj Pysiu - góry, góry, jeziorko i tyle.

Ja: ...


poniedziałek, 6 lutego 2017

Hala Gąsienicowa zimą, czyli jak tu nie kochać Tatr?

Cześć i czołem!

W poprzednim wpisie poopowiadałam Wam trochę o możliwych do obrania dwóch szlakach na Halę Gąsienicową; wspomniałam, że Wysokie Tatry wcale nie są takie straszne, a przede wszystkim pokazałam Wam jak wygląda trasa wiodąca przez Dolinę Jaworzynki. 

Wędrówkę zakończyliśmy w Przełęczy Między Kopami, czyli miejscu, gdzie oba szlaki, które można obrać na początku łączą się ze sobą. Dziś zabieram Was w dalszą drogę - od Hali Gąsienicowej wd. znaku dzieli nas jeszcze 30 min marszu. Powiem Wam też (tak jak obiecałam) - dlaczego wracałam bez aparatu. To co, kto idzie ze mną? ;)

hala gąsienicowa, tatry, dolina jaworzynki

środa, 25 stycznia 2017

Zabrali mnie w Wysokie Tatry - Dolina Jaworzynki

Dzień pierwszy spędzony w malowniczej Dolinie Kościeliskiej, gdzie m.in. zmagaliśmy się z Jaskinią Mylną (i swoją drogą nie do końca nam to wyszło), a w drodze powrotnej wspinaliśmy się - współpracując przy tym z innymi turystami - po łańcuchach w Smoczej Jamie dobiegł końca. Pozostaje decyzja - jaki szlak obieramy jutro? A powiem Wam - apetyt rośnie w miarę jedzenia!


szlak na halę gąsienicową przez dolinę jaworzynki

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Dolina Kościeliska cz. II, czyli Wąwóz Kraków

Czołem w Nowym Roku!

Obiecałam sobie, że ten wpis dodam jeszcze w 2016 - nie do końca mi to wyszło, aczkolwiek muszę powiedzieć, że większa jego część powstała jeszcze przedwczoraj. Nie ma co marudzić - biorę się do roboty! Dziś zabieram Was na dalszy spacer po Dolinie Kościeliskiej. Dowiecie się, który odcinek trasy okrzyknęłam moim ulubionym i dlaczego w Tatrach warto pamiętać o latarce

W poprzednim wpisie, w którym to opisałam część pierwszą naszej wędrówki po Dolinie Kościeliskiej i nasze przygody z Jaskinią Mylną  - obiecałam też więcej zdjęć z samej Doliny. Słowa dotrzymam: 

dolina kościeliska - wąwóz kraków i smocza jama