Menu nowe

wtorek, 6 grudnia 2016

Pierwszy wyjazd w góry - listopad w Tatrach - jak się przygotować

listopad w górach


TATRY W LISTOPADZIE


Rok powoli dobiega końca, urlop się kończy, a wyjazd jest mi potrzebny. Wykorzystując wolne w dniu 11 listopada, biorę jeden dzień wolnego - 10.11 i jedziemy ze znajomymi na 4 dni do Zakopanego. Zastanawiacie się "gdzie w góry na weekend ?"  Śmiało mogę Wam polecić właśnie Zakopane i nasze piękne, polskie Tatry!


To miejsce nie jest mi obce - rok temu właśnie tam wybraliśmy się na narty - narty w Zakopanem. Jednak muszę się Wam przyznać bez bicia, że na szlakach w Tatrach byłam po raz pierwszy. Po raz pierwszy też byłam w górach w innym miesiącu niż te ciepłe, czyli maj-sierpień. W tym wpisie jako początkująca-początkującym opowiem Wam o Tatrach w listopadzie, czyli o moich obawach i o tym jak się ubrać w góry zimą.


Góry zimą






OBAWY


Miałam wiele obaw, jednak ta największa dotyczyła chyba tego "Czy ja dam radę?". Przez pięć lat studiów byłam osobą aktywną fizycznie, jednak od praktycznie półtora roku prowadzę siedzący tryb życia. Moja kondycja, co jest rzeczą jasną - pogorszyła się o stokroć, a jak wiemy górskie wędrówki potrafią być wymagające. Jako, że jechała z nami koleżanka, która jest "górską wyjadaczką*"(pozdrawiam!) - od razu uprzedziłam, żeby na mnie nie zwracać uwagi, bo ja to tylko "lajtowe Doliny". Powiem od razu, że ta obawa nie była słuszna. Wiadomo - nie chodziłam po najbardziej wymagających szlakach, ale nie skończyło się też wyłącznie na Dolinach. A mimo wszystko najbardziej spodobały mi się fragmenty, gdzie trzeba było wspinać się po łańcuchach czy drabinach, ale o tym w oddzielnym wpisie. Czyli jednym słowem: nie bójcie się - nawet bez świetnej kondycji możecie fajnie spędzić czas na górskich szlakach. Każdy ma własne tempo i nikt nikogo nie popędza.

*przy mnie będącej punktem odniesienia


Jak się ubrać w góry zimą


Kolejna obawa dotyczyła warunków pogodowych - Listopad w Tatrach? Przecież może być szaro, buro i ... na usta ciśnie się ponuro... a ja powiem: i deszczowo. Szczerze mówiąc - jechałam tam mając w głowie myśli, ze może się okazać, że pogoda będzie tak beznadziejna, że przesiedzimy trzy dni na tyłku. Chociaż w zasadzie to też jest przecież jakiś pomysł :). Tutaj mieliśmy szczęście - pierwsze dwa dni: pogoda marzenie! Wniosek? Nie ma co zakładać najgorszego! A przecież pogoda często lubi płatać figle (szczególnie w górach), więc tak naprawdę nigdy nie będziecie pewni na jaką aurę traficie. W stu procentach dowiecie się tego dopiero w dniu wyjścia na planowaną trasę.


Listopad w górach


Najbardziej zaskoczyła nas zima, śniegu było o wiele więcej niż rok temu pod koniec grudnia, gdy wybraliśmy się na narty. Generalnie w Zakopanem w okolicach 11 listopada zimą pełną parą!


Zima w Tatrach


PRZYGOTOWANIA PRZED WYJAZDEM


Wiadomo, że skoro jedziemy w listopadzie, jest zagrożenie lawinowe I-ego stopnia to nie mogę wybrać się w zwykłych botkach czy adidasach (chociaż powiem Wam, że zdarzało się spotkać na szlaku Panie w kozaczkach na obcasie).


JAK SIĘ UBRAĆ W GÓRY ZIMĄ?


Dobre buty to podstawa - koniecznie wodoodporne. Zakupione. Co dalej? Jako, że listopad należy już do tych zimnych miesięcy to trzeba zadbać też o ciepłą odzież. My z racji tego, że jeździmy na nartach mieliśmy już wszystko. Odzież termiczna zdecydowanie robiła swoje! Do tego ciepła kurtka, szalik, czapka i rękawiczki obowiązkowo.


O CZYM PAMIĘTAĆ?


Wyruszając w trasę w naszych plecakach zawsze znajdowały się: gorąca herbata, coś do jedzenia: kanapka/drożdżówka cokolwiek, czekoladowe słodycze: energia musi być, chusteczki higieniczne, zapasowe rękawiczki, mapa, naładowane telefony (też w roli latarki)*.


*z tymi telefonami to tak nie do końca nam wychodziło


Tatry zimą - przygotowania


Należy pamiętać, że w listopadzie dni są już krótsze, więc planując trasę należy wziąć pod uwagę fakt, że koło 16:00 jest już ciemno i tak zaplanować trasę, żeby w okolicach tej godziny schodzić ze szlaku.

Wybierając szlak, którego się nie zna - warto wygooglować go, żeby zobaczyć czego można się spodziewać - jaki jest stopień trudności. Spotkaliśmy się z rodziną z dwójką dzieci, która musiała w pewnym momencie zawrócić , mimo tego, że wspięli się już po drabinie (trasa jednokierunkowa). Widząc dalszy fragment, gdzie kolejnym etapem była "wspinaczka" po łańcuchach musieli jakoś zawrócić, bo dzieciaki nie dałyby rady.

A Wy jakie macie rady dla tych, którzy planują wybrać się w góry właśnie w listopadzie bądź po prostu zimą?



W końcu trochę bardziej zimowo zrobiło się na blogu, a nie tylko słońce i słońce. Chociaż jeszcze jeden wpis o Korfu się pojawi, ale też kilka kolejnych o Tatrach. 

PS. To jak - byliście w tym roku grzeczni?
Przyznać się u kogo był Mikołaj!

Dyrdymała.

31 komentarzy:

  1. Uwielbiam Tatry zimą, jednak najważniejsze do dobrze się do nich przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Ja miałam szczęście, że jechała z nami koleżanka, która już kolejny rok odwiedza Tatry w listopadzie :)

      Usuń
  2. Polskie góry są piękne ale trzeba bardzo zachować ostrożność, jak w każdych górach z resztą. Sama bym chciała wyjechać ale mam kilka obaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się bać - jestem na to żywym dowodem :). A jakie są Twoje obawy?

      Usuń
  3. Piękne widoki jak zwykle;) Tatry love:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wraz z Mężem zdobywamy po kawałku Tatrzańskie gtóry, doliny i przełęcze. W listopadzie spędziliśmy 2 noce w Dolinie Pięciu Stawów. Wtedy spadł pierwszy tegoroczny śnieg i była pełnia księżyca. Coś pięknego. Niebawem to opiszę u siebie na blogu. Co do trasy opisanej tutaj to bardzo chciałam ją zrobić 1 grudnia ale nie wyszło. Miło, że mogę chociaż poczytać jak ktoś się tędy przeprawiał :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ja pewnie też na tegorocznej wyprawie nie skończę i mam nadzieję odwiedzić Tatry w maju.

      Usuń
    2. Mój ukochany jeszcze nie wie ale już szykuję nas na koniec stycznia początek lutego :D

      Usuń
    3. No to będzie miał niespodziankę! :D A ja w takim razie czekam na jakąś relację z wyjazdu.

      Usuń
  5. Dziękuję za wskazówki! Marzy mi się podróż w góry o tej porze roku - musimy tylko poczekać, aż nasz Szkrab trochę podrośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak tylko będzie taka możliwość - koniecznie musicie się wybrać - choćby w Doliny, bo też warto! :)

      Usuń
  6. Kurczę, zawsze byłam wielką fanką morza. Zima, jesień, lato- obojętnie. Kocham Bałtyk. Ale przyznam, że powoli przekonuje się do gór. Widoki są cudowne! Ale ja w tym wszystkim chyba najbardziej lubiłam (w czasie tych kilku nielicznych wyjazdów w góry), porządnie się zmęczyć. Do zadyszki! I tak jak piszesz- najbardziej wymagające podejścia sprawiały najwiecej satysfakcji. Ale, ale... czy taka wyprawa jest realna z małym dzieckiem (18mc)? Czy to zbyt niebezpieczna sprawa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że drobny spacerek Doliną by nie zaszkodził, ale na jakieś dalsze wyprawy - trzeba poczekać aż szkrab trochę podrośnie :).

      Usuń
  7. Ciekawe rady, niestety nieprzygotowani ludzie w górach ciągle się zdarzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie największym ewenementem są zdecydowanie Panie w kozaczkach na szpileczce :)

      Usuń
  8. Cudowne widoki! JA tylko raz byłam zima w górach, w styczniu ze znajomymi weszliśmy na Turbacz :) Narobiłaś mi ochoty żeby znów się wybrać w góry, choćby zimą.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! :) No ja też niestety tylko raz, ale z pewnością jeszcze kiedyś to powtórzę! A już niebawem pojawi się kolejny wpis z Tatr.

      Usuń
  9. Mam blisko w Karkonosze. Każdą wolną chwilę spędzam w górach. Zima to piękny okres w górach. Oczywiście należy być przygotowanym na panujące warunki, ale widoki wynagradzają mróz i wiatr :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, mnie też Zakopane nie jest obce, bo musze w nim załatwiać wszystkie urzędowe sprawy, choć staram się bywać jak najrzadziej i wszelkie zakupy załatwiam w Nowym Targu :)
    Ale listopad to zdecydowanie najlepszy czas na odwiedzenie tego miasta, najmniej turystów i można uniknąć korków i tłumów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam to turyści są chyba cały rok, co ? Może z większym i mniejszym natężeniem, ale jednak :)

      Usuń
  11. Chciałabym się tam znaleźć, na razie jest to niemożliwe, ale mam nadzieję, że kiedyś będzie, wówczas z pewnością dobrze się do takiej wyprawy przygotujemy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja też mam taką nadzieję - w końcu podobno marzenia (te małe i duże) się spełniają! :)

      Usuń
  12. bardzo przydatne informacje. Nigdy nie byłam w górach o tej porze roku, zawsze jezdzilam wiosna lub latem ale marzy mi się piękna jesień lub zima w górkim klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie mogę polecić odwiedzenie gór zimą (chociaż raz), żeby móc zobaczyć te piękne, śnieżne widoki. Mi samej też marzy się jeszcze wizytą jesienią :)

      Usuń
  13. Solidna dawka praktycznych informacji. 4 lata temu, gdy byłam w Tatrach w listopadzie na święta zmarłych - miałam słonce i chodzilam bez kurtki <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Pogoda szczególnie w Tatrach potrafi płatać figle. Pamiętam mój pierszy wyjazd w Tatry, gdzie na początku sierpnia wędrowaliśmy po świeżym śniegu. Więc nie ma się co zrażać tylko przygotować tak jak piszesz i w drogę. Góry według mnie są najpiękniejszę właśnie zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale nabrałam ochoty na wypad w góry!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzieciatym polecam nosidło- na początku ergonomiczne, potem turystyczne. Nawet jak dziecko się zmęczy, albo trasa jest za trudna nie trzeba od razu zawracać. Pierwszy szczyt z córką zdobyliśmy jak miała 6 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń