Menu nowe

środa, 21 grudnia 2016

Tatry dzień I, czyli spacer Doliną Kościeliską i Jaskinia Mylna




Dziś opowiem Wam co nie co o naszej tatrzańskiej rozgrzewce, czyli wizycie w Dolinie KościeliskiejDowiecie się też jak bardzo zmyliła nas Jaskinia Mylna i który odcinek trasy został przeze mnie mianowany ulubionym.

wtorek, 6 grudnia 2016

Pierwszy wyjazd w góry - listopad w Tatrach - jak się przygotować


TATRY W LISTOPADZIE


Rok powoli dobiega końca, urlop się kończy, a wyjazd jest mi potrzebny. Wykorzystując wolne w dniu 11 listopada, biorę jeden dzień wolnego - 10.11 i jedziemy ze znajomymi na 4 dni do Zakopanego. Zastanawiacie się "gdzie w góry na weekend ?"  Śmiało mogę Wam polecić właśnie Zakopane i nasze piękne, polskie Tatry!


To miejsce nie jest mi obce - rok temu właśnie tam wybraliśmy się na narty - narty w Zakopanem. Jednak muszę się Wam przyznać bez bicia, że na szlakach w Tatrach byłam po raz pierwszy. Po raz pierwszy też byłam w górach w innym miesiącu niż te ciepłe, czyli maj-sierpień. W tym wpisie jako początkująca-początkującym opowiem Wam o Tatrach w listopadzie, czyli o moich obawach i o tym jak się ubrać w góry zimą.

niedziela, 27 listopada 2016

Stolica wyspy Korfu - miasto Kerkira i wiele ciekawostek

Cześć i czołem!

Dziś zabieram Was do kolejnego miejsca, które będąc na Korfu odwiedzić po prostu trzeba. Chcąc czy nie chcąc i tak w nim będziecie, bo znajduje się tam jedyny na wyspie port lotniczy. Mowa oczywiście o stolicy! Jeśli dotrwacie do końca dowiecie się m.in. dlaczego mieszkańcy wyrzucają przez okna gliniane naczynia oraz dlaczego co drugi mężczyzna nosi to samo imię. Ot co, takie tam ciekawostki . 

Stare Miasto Kerkira - Stara Twierdza


sobota, 19 listopada 2016

Grecki Canal D`Amour (Kanał Miłości), czyli bierzemy pod lupę miejsce, które będąc na Korfu musicie zobaczyć

Canal D`Amour, czyli kanał miłości

W poprzednim wpisie wspominałam m.in. o tym, co warto zobaczyć na Korfu. Cytując:

"Wybieracie się na Korfu, ale nie wiecie co zobaczyć? (...) Na pewno (chociaż z pewnością nie tylko!) godnymi uwagi są:

  • stolica wyspy, czyli Kerkira;
  • Canal D`Amour, Sidari;
  • Cape Drastis;
  • Kassiopi
  • półwysep Kanoni.
  • Paleokastritsa;
  • Peroulades;
  • każde z nadmiorskich miasteczek, to jest np. Acharavi, Lakones, Roda czy Moraitika - ma swój urok i z pewnością jest godne zobaczenia !"
Obiecałam również, że niektórym z tych miejsc poświęcę więcej uwagi, co zamierzam uczynić właśnie teraz. Dzisiaj zabieram Was nad Kanał Miłości. Miłej lektury !

niedziela, 6 listopada 2016

Korfu - informacje praktyczne oraz co warto zobaczyć

Kilka miesięcy temu pisałam o dwóch rodzajach podróży - tych na własną rękę oraz tych z biurem podróży. Zeszłoroczne wakacje spędziliśmy w samochodzie - najpierw byliśmy w Wenecji i w okolicach Florencji, drugą wyprawą była zaś Chorwacja (Istria) i Rzym. Tegoroczne wakacje również zaczęły się road tripem - znowu byliśmy w Chorwacji (tym razem Dalmacja), ale to przecież wiecie, bo ostatnie wpisy poświęciłam właśnie jej.

Natomiast to, czego nie wiecie  (chyba, że śledzicie mnie na facebook`u) to fakt, że w tym roku postawiliśmy też na biuro podróży.


Korfu informacje praktyczne


sobota, 22 października 2016

Przewodnik po chorwackich wpisach - streszczenie

CHORWACKIE PODSUMOWANIE


Po serii wpisów z Chorwacji - doszłam do wniosku, że przyszedł czas na małe podsumowanie. 


Chcesz dowiedzieć się o Chorwacji czegoś więcej? 

A może chcesz zobaczyć więcej zdjęć z tego pięknego kraju?





Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedziałeś/odpowiedziałaś twierdząco - ten mały spis treści jest właśnie dla Ciebie!

niedziela, 9 października 2016

Plitvickie pod lupą, czyli kończymy naszą przygodę z Chorwacją

Cześć! 

Tym wpisem pożegnamy się z tegoroczną Chorwacją, ale z pewnością (o ile ten blog przetrwa) wrócę do niej jeszcze nie raz.

Jeziora Plitvickie - informacje praktyczne

Dziś chcielibyśmy (bo redaktorem naczelnym tego wpisu został mianowany C)* zabrać Was na wycieczkę po Parku Narodowym Jezior Plitvickich. Odpowiemy również na pytania: Jak dojechać nad jeziora Plitvickie? Jaką trasę wybrać? Ile kosztuje bilet i o czym należy pamiętać?

*oczywiście z przymrużeniem oka, bo miał podpowiadać, a siedzi i robi sobie manicure nawet mnie nie słuchając :)

niedziela, 25 września 2016

Split Omiś i Makarska, czyli co zwiedzić będąc w Chorwacji, a konkretniej Dalmacji Środkowej


Czeeeeść!


Były już praktyczne informacje dotyczące wyjazdu do Chorwacji - swoją drogą to chyba Wasz ulubiony wpis. Była już opowieść o naszej dość długiej drodze dojazdowej (przygody dojazdowe), więc przyszedł czas na to co obiecałam (tak, tak - już bardzo dawno). 


W tym wpisie znajdziecie fotorelację dotycząca jednych z najbardziej znanych miejscowości położonych w Dalmacji Środkowej.  Zabiorę Was do Splitu, Omisia i Makarskiej. Jeśli zastanawialiście się:


 Jakie miejscowości warto odwiedzić w Chorwacji? 


- ten wpis jest zdecydowanie dla Was!


sobota, 20 sierpnia 2016

Chorwacji część I - tajemnica stresującego dojazdu

Cześć i czołem!


Było już "słowem wstępu, czyli informacje praktyczne dot. wyjazdu do Chorwacji", gdzie spisałam wszystkie ogólne informacje i porady, które przyszły mi do głowy odnośnie wyjazdu do Chorwacji. Generalnie polecam każdemu, komu chociaż raz przeszło to przez myśl :) !


Dziś napiszę kilka słów (dobra wcale nie kilka)  już konkretnie o naszej tegorocznej wyprawie do tego kraju. Zacznę od tego, że było nas czworo. Może i na początku powinnam wrzucić jakieś ładne, zachęcające zdjęcie - ale ja chciałabym Wam jednak po prostu przedstawić naszą czwórkę (i tym samym udowodnić, że nie kłamię) - TADAM - wszyscy uczestnicy wyjazdu:




Wyjechaliśmy w piątek w nocy - tak, aby nie tracić dnia pobytu. W sumie to nie do końca się to udało, a ja już spieszę z wyjaśnieniem. Otóż już w pobliżu miejsca docelowego trafiliśmy na ma-sa-kry-czne korki, o których mówiła caaaaała chorwacka telewizja (podobno). Na autostradzie (!) staliśmy w korku 4h... i to nie w pobliżu bramek. Był taki wiatr, że samochodem bujało na prawo i lewo.


niedziela, 31 lipca 2016

Słowem wstępu, czyli o Chorwacji słów kilka - jak dojechać, gdzie spać i o czym pamiętać

Cześć!


Wracam do Was po urlopie. Akumulatory naładowane - chociaż nie do końca - niech będzie, że tak w 70%, bo jednak tydzień bez pracy to trochę za krótko... aaale: damy radę!

Chorwacja informacje praktyczne

Ci, którzy śledzą mojego bloga od początku (ew. fejsbuka) wiedzą, że w Chorwacji byłam już nie raz i że tegoroczny urlop (mam nadzieję jego pierwszą część, bo już myślimy o czymś we wrześniu) postanowiłam po raz kolejny spędzić w tym kraju.

 Dlaczego warto spędzić wakacje w Chorwacji? 


Powodów jest kilka:
  • podróż samochodem (nie wyobrażam sobie żeby ktoś miał do Chorwacji lecieć samolotem!) do tego kraju nie pochłania zbyt wielu pieniędzy. Oczywiście jest to pojęcie względne, ale porównując to do tygodniowych wakacji all inclusive z biurem podróży – różnica jest prawie dwukrotna (!) - i biorę tu pod uwagę niewygórowane oferty;
  • dość blisko, w związku z czym podróż autem nie jest wielką męczarnią;
  • jest pięknie - góry, morze, klimatyczne miasteczka - czego chcieć więcej? 
  • świetne, przejrzyste morze, co jest sporym atutem dla osób ceniących sobie możliwość podziwiania morskiego dnia;
  • była szansa na towarzystwo, a wiadomo razem zawsze ciekawiej.

Chorwacja informacje praktyczne


W tym wpisie przygotowałam kilka informacji praktycznych dla osób, które planują swój pierwszy wypad do Chorwacji bądź po prostu o nim myślą.

niedziela, 10 lipca 2016

Wiedeń II B, czyli kończymy naszą przygodę z tym miastem

Cześć i czołem!


Ten wpis jest kontynuacją poprzedniej części (Wiedeń - co warto zobaczyć cz. I), w której to zdradziłam Wam tajemnicę najgorzej wydanego 4,5 EUR i trochę poopowiadałam o tym, jak wyglądało nasze zwiedzanie. Dziś obiecana dalsza część, w której pokażę Wam co jeszcze udało nam się zobaczyć. Wspomnę też o specyficznym budynku, którego zdjęcie pojawiło się już na fejsbuku (klik).



poniedziałek, 27 czerwca 2016

Wiedeń, czyli część II A* naszej wyprawy i tajemnica najgorzej wydanego 4,5 EUR

Była już część I, czyli moja relacja i spostrzeżenia z Czech, a dokładniej Hodonina (dla tych, którym umknął ten post - wspominam tam przede wszystkim o tym, czym zaskoczyło nas to miasteczko), więc pora na część II, czyli Austrię, a w zasadzie to Wiedeń. Tak - tytułowa zagadka zostanie rozwiązana już niebawem.

 

*Tworząc ten wpis nie przewidziałam, że stanie się on tak długi, więc zdecydowałam się podzielić go na dwie części (możecie nazwać je częścią II A oraz częścią II B).



czwartek, 9 czerwca 2016

O tym, czym zaskoczyły nas Czechy, a dokładniej Hodonin

Cześć i czołem !

Maj spędziliśmy w rozjazdach, bo korzystając ze świąt przypadających na ten miesiąc - tak jak wspominałam w poprzednim wpisie - udało nam się "zaliczyć" aż dwa dłuższe* wyjazdy. Po pierwsze: wyprawa Poznań/Berlin, o której powstały już dwa wpisy (o naszym poznańskim spacerze i o miejscach, które trzeba odwiedzić spędzając weekend w tym mieście, chociaż ciągle zalega mi jeden krótki o Berlinie). Po drugie: najnowszy wyjazd, kiedy to w trzy dni odwiedziliśmy trzy kraje. Muszę przyznać, że stajemy się mistrzami wyjazdów spontanicznych. Majówka w Poznaniu z początku miała być majówką w Austrii (o tym możecie doczytać tutaj), a ten wyjazd nie odbiegał spontanicznością od poprzedniego. Może była mniejsza rozbieżność jeśli chodzi o początkową destynację, bo Wiedeń cały czas był brany po uwagę, ale decyzja o noclegu i tym jak to wszystko ma wyglądać - zapadła dzień przed.




*długie to byłoby zbyt dużo powiedziane, a mówiąc dłuższe - mam na myśli dłuższe niż jednodniowe wypady za miasto

piątek, 3 czerwca 2016

Majówka w Poznaniu - co warto zobaczyć (muzea, palmiarnia i inne atrakcje)

Kolejny wyjazd za mną (Ci, co śledzą fejsbukowe wpisy już dawno wiedzą) - odwiedziliśmy trzy kraje, a mianowicie: Czechy, Słowację i Austrię, a ja nie dodałam jeszcze zaległych wpisów z wyprawy Poznań/Berlin... więc chyba najwyższy czas wziąć się do roboty! :)

Na zachętę - mały smaczek z Berlina, czyli Brama Brandenburska:


Z tego, co zauważyłam - najbardziej lubicie, gdy opisuję i wspominam zagraniczne wyprawy, ale niestety po raz kolejny Was w tym temacie zawiodę, bo w dalszym ciągu na tapecie będzie Poznań. W ramach zapowiedzi - kolejny wpis postaram się poświęcić naszej jednodniowej wycieczce do Berlina albo najnowszemu wyjazdowi.

poniedziałek, 9 maja 2016

Majówki dzień I, czyli Poznań w pigułce (fotorelacja)

Cześć i czołem!


Ostatnio było o spontanicznej majówkowej destynacji,  więc już wiecie, że majówkę spędziliśmy w Poznaniu (co było sprzeczne z pierwotną wersją - wypadem do Austrii). Nie oszukiwałam też mówiąc o wycieczce do Berlina - była! Dziś dowiecie się za co ja najbardziej polubiłam to polskie miasto (Ci, którzy obserwują mnie na facebook`u już wiedzą) oraz jak wyglądał nasz pierwszy, poznański spacer.



piątek, 29 kwietnia 2016

jak z Austrii zrobił się Poznań, czyli spontaniczność przede wszystkim!

Cześć i czołem!

Czy ktoś tu jeszcze zagląda? 

Trochę dawno mnie tu nie było (ale Ci, którzy zaglądają na fejsbuka raczej narzekać nie mogą... albo mogą - że im spamuję). Skoro nie ma wyjazdów, a wszystkie zeszłoroczne zostały już opisane - nie ma też nowych wpisów.

A. Odbiegając na chwilę od tematu (tego tytułowego rzecz jasna) - spojrzałam na statystki i z tego co widzę, to poza najnowszym wpisem o wyjazdach generalnie (co pewnie jest sprawą założenia konta na najpopularniejszym portalu społecznościowym i tego, że wiele osób po prostu z ciekawości klika w najnowszy wpis) - największą popularnością cieszy się wpis z Chorwacji oraz ten z Wenecji. Chyba się nie dziwię :) .

Dzisiaj natomiast chciałabym Wam opowiedzieć krótką historię o tym - jak z Austrii zrobił się Poznań. 

środa, 23 marca 2016

Wyjazd z biurem podróży, a wyjazd na własną rękę - część I

Chciałbyś wyjechać, ale nie do końca wiesz jak się do tego zabrać? W tym wpisie postaram się przybliżyć mój punkt widzeni. 

Pierwszym etapem, który ma miejsce jeszcze przed samym wyjazdem - jest zazwyczaj (bo z pewnością nie zawsze) wybór miejsca docelowego naszej podróży. Często decydujemy się tylko i wyłącznie na kraj, a to - do jakiego miasta się udamy - wychodzi "w praniu", czyli dopiero podczas poszukiwań ofert biur podróży, hoteli czy chociażby tanich połączeń lotniczych. Przyznam jednak, iż zdarza się, że pod uwagę biorę nawet kilka krajów.



Na potrzeby tego wpisu ograniczę się do dwóch wakacyjnych (nazwijmy to) "koncepcji", to jest:

  • wakacji z biurem podróży,
  • oddzielnej rezerwacji bazy noclegowej (żeby nie zamykać się tutaj tylko w słowie hotel) oraz dojazdu (gdzie słowo rezerwacja jest nie do końca trafione, bo sprawdzi się w przypadku, gdy naszym środkiem transportu na pewno nie będzie nasze auto).

środa, 16 marca 2016

Narty i brak śniegu? Czemu nie! Atrakcje w okolicy Zakopanego.

Narty w grudniu. Brzmi idealnie, czyż nie? Tak więc - pojechaliśmy na narty. Co prawda miało to miejsce już 3 miesiące temu, jednak ten wypad nadal jest tym najświeższym, który do swoich małych i dużych podróży może dopisać dyrdymała. 

W zasadzie to jeszcze przed wyjazdem byliśmy pewni, że w tym roku nie dane nam będzie stanąć na nartach, jednak aż tak źle nie było. Dobra - było, ale i tak lepiej niż myśleliśmy.


sobota, 5 marca 2016

post o życiu, czyli edytuj/edytuj/edytuj

Cześć!

Jest sobota (edit: ta sobota była dwa tygodnie temu). Wczoraj stuknęła mi ćwiartka. Zaraz trzeba iść do pracy. Pewnie teraz macie w głowie: "w sobotę? do pracy?!". Tak, właśnie tak. Na szczęście tylko raz w miesiącu na 2 godziny, więc nie ma na co narzekać... Ale wszystko inne? Czasami mam poczucie, że moje życie w tym momencie nie wygląda tak, jak powinno wyglądać. 

wtorek, 1 marca 2016

Szybkiej wycieczki po Rzymie ciąg dalszy - okolice Watykanu

Zapraszam Was w dalszą część naszego przyspieszonego zwiedzania Wiecznego Miasta. Dla tych, którzy przegapili część pierwszą cyklu co warto zobaczyć w Rzymie mając niewiele czasu - zapraszam do poprzedniego wpisu.

Dobra, jak szaleć to szaleć - zmieniamy państwo! Kolejnym, oczywistym miejscem, które będąc w Rzymie musicie odwiedzić jest Watykan


środa, 24 lutego 2016

Co zobaczyć w Rzymie mając niewiele czasu - tzw. must see

Cześć!

Ten wpis redaguję już jako 25-cio latka (tak, tak, to już ĆWIERĆ WIEKU) - teraz to już nie przelewki! Miałam zamieścić jakieś treści o tematyce egzystencjonalnej, ale jednak sobie darowałam (w zasadzie to sądzę, że powinniście się z tego cieszyć!). 

Tymczasem wracamy do Rzymu i tym samym kończymy wpisy dotyczące chorwacko - rzymskiego road tripu. Każdy myśląc o wyprawie do tego miasta z pewnością zastanawia się: 


Co muszę zobaczyć będąc w Rzymie? 

Jakie miejsca odwiedzić? 


Moją odpowiedź poznacie poniżej.



niedziela, 14 lutego 2016

witajcie w Rzymie - co można zobaczyć w Forum Romanum

Buongiorno!



Dotarliśmy do punktu kulminacyjnego, czyli do upragnionego Rzymu. Swoją drogą: dziś walentynki - idealnie się składa!



Muszę Wam powiedzieć, że to miasto zachwyca na (dosłownie!) każdym kroku. Zwiedziłam już sporo miejsc, jednak do tej pory w żadnym z nich nie spotkałam takiej kumulacji zabytków czy pięknych budowli. Mogę Wam obiecać, że gdzie byście nie wysiedli z metra - na pewno traficie na coś godnego uwagi!



Rzym, Forum Romanum

poniedziałek, 8 lutego 2016

road trip no. 2 - Istro witaj, czyli morze, meduzy, Pula i malownicze Rovinj

Skoro cały czas mowa o "ostatnich, prawdziwych wakacjach"*, to pozwolę sobie kontynuować. Wspomniałam, że na wenecko-toskańskim road tripie się nie skończyło i tak właśnie było. Drugi - dłuższy i dalszy - zaprowadził nas finalnie aż do... Rzymu! Bo przecież wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, nie?


A co było wcześniej - dowiecie się właśnie w tym wpisie. 


*jak ktoś jeszcze nie wie o co chodzi - zapraszam do wpisu "Wenecja moim okiem"

środa, 3 lutego 2016

#3, czyli Florencja, Lukka i problemy z nawigacją

Cześć!

Ciekawa jestem czy domyśliliście się jakie dwa miasta w Toskanii odwiedziliśmy. W sumie nie tak trudno było zgadnąć. Pierwszym celem stała się oczywiście Florencja, do której mieliśmy blisko.


Z drugim celem nie było już tak łatwo, gdyż wybór był spory, a dzień został jeden. 

niedziela, 31 stycznia 2016

#2, czyli nasz włoski roadtrip przenosi się do Toskanii

Hej, hej!

Miało być, że jak szaleć to szaleć i tym samym (kończąc nasz pobyt w rejonie Wenecji) jedziemy na krótką chwilę do Toskanii. Przed nami do pokonania ponad 300 km i to w najgorszym upale.



czwartek, 28 stycznia 2016

#1 - nasz włoski roadtrip, a dokładniej Wenecja i mnóstwo zdjęć

Cześć!

To znowu ja. Tak jak obiecałam - zabiorę Was dzisiaj na małą wycieczkę. Tytułem (być może przydługiego edit: na pewno przydługiego... :)) wstępu: 

Minione wakacje nazwałam "ostatnimi, prawdziwymi wakacjami"...bo tak właśnie uważam! Teraz należy się Wam chyba słowo wyjaśnienia (i oczywiście dużo zdjęć):

Wenecja samochodem

niedziela, 24 stycznia 2016

podróże i odnaleziony cel

Cześć!


Jak widzicie, jeszcze tu jestem i doszłam do wniosku, że pora na drugi post, bo kiedy jak nie w weekend ma się najwięcej czasu?

Uwielbiam podróże. Kiedyś, jeszcze za czasu studiów - byłam na jakimś szkoleniu, które okazało się re-we-la-cyj-ne. Pamiętam, że wychodząc z sali byłam pod wrażeniem osoby prowadzącego i samych przekazanych nam informacji. Jednak, jeśli zapytacie mnie dziś, czego się tam dowiedziałam - pamiętam niewiele. Ale... jest jedna rzecz, którą zapamiętałam bardzo dobrze:

sobota, 23 stycznia 2016

czołem, czyli innymi słowy - kilka słów o mnie

Cześć! 

Domyślam się, że wypadałoby się przedstawić*:

Mam ćwierć wieku. Wróć! Mam PRAWIE ćwierć wieku. Tak, teraz o niebo lepiej.
Skończyłam studia i niedawno znalazłam pracę, która oczywiście nie ma nic wspólnego z moimi studiami.
No cóż, tak to w życiu bywa.